Jak chronić własnośc intelektualną w Internecie?
K
ażdy użytkownik Internetu przeglądając interesujące go strony www, ma nadzieję, że trafi na tę najciekawszą, z informacjami, które zrewolucjonizują jego sposób myślenia… Przesada? – być może nieco przesadzam, ale z pewnością jest w tym trochę prawdy. Nikt nie chce wchodzić na słabe, kiepsko zrobione strony internetowe. Sam wygląd już ma znaczenie, nie mówiąc o merytorycznej zawartości strony www.
W Internecie można znaleźć niemal wszystko – i darmowe strony, na których możliwość rejestracji również nic nie kosztuje, ale może trafić na takie, które chcą od nas pieniędzy… Strony, na których można ściągać pliki mp3, często wymagają, poza rejestrowaniem się na nich, pieniędzy, wykupienia jakiejś ilości bajtów, z których skorzystamy, żeby dostać to, czego chcemy sobie posłuchać nie wychodząc z domu po płytę CD…
I tu jest pytanie. Czy strony te powinny zarabiać dla ich właścicieli, czy właściciele owych stron www powinni dzielić profity, które czerpią – z artystami? Wydaje mi się, że jednak artyści mają prawo do zarabiania na swoich, nazwijmy to, twórczych produktach, oczywiście za zgodą – umieszczania własnej twórczości w Internecie.
Są tacy artyści, którzy udostępniają swoje utwory, rzecz jasna muzycy, za darmo. Zastanawia mnie, czy dzieje się tak dlatego, że mają za dużo pieniędzy, i nie zależy im na tradycyjnej sprzedaży płyt CD, czy może zwątpili już w to, że zarobią cokolwiek, że zarobią odpowiednią sumę do wartości dzieła – czy jest to zwyczajny manifest…? Manifest, filantropia, czy poczucie bezsensu – wynikające z faktu, że wcześniej, czy później i tak wszystko będzie dostępne w Internecie – za darmo… no, często, i prawie za darmo… Wydaje mi się, choć z pewnością jest to niezwykle trudne, że utwory, muzyka w plikach mp3, powinna być pobierana odpłatnie, że prawo powinno regulować w jakiś sposób tę kwestię. Nie wiem jak, ale to chyba nie moja w tym głowa, żeby wymyślać sposoby płacenia za czyjś twórczy wysiłek – myślę tu o artystach, którzy zwyczajnie tracą, to znaczy zyskują własną satysfakcję – często dzięki Internetowi satysfakcji nie ma z pustego garnka… Może znowu przesadzam. Być może tak. Ale nie wiem, czy zgodzę się z tekstem że „artysta głodny jest o wiele bardziej płodny…”
Najnowsze komentarze